Nie ma pomysłu na newsletter? Zerknij na poniższe 28 punktów, które możesz wykorzystać w dowolnym momencie do zaangażowania swojej społeczności, szukania pracowników, dostarczania świetnego merytorycznie contentu i sprzedaży.

 


 

1. Kurs emailowy

Nie każdy temat da się omówić emailowo w kilkudziesięciu zdaniach, jednak często warto spróbować. Pamiętaj, że spora część czytelników Twojego bloga/serwisu będzie na poziomie bardzo początkującym i nawet, jeśli w takim kursie omawiasz tylko podstawowe narzędzia, techniki, zasady, porady itp to oni będą zadowoleni (jeśli uprzedzisz, że to poziom podstawowy). Nawet, jeśli kursy emailowe nie będą obszerne, to ich dużą zaletą jest kilka rzeczy:
– można je podzielić na lekcje i wysyłać codziennie lub co kilka dni
– można w nich zawrzeć dowolną treść wraz z linkami do oferty i plikami PDF (nie polecam tego, bo zmarnujesz transfer w autoresponderze. Lepiej umieść plik na Google Drive i daj do niego link)
– dajesz dobry materiał, który jest nagrodą za zostawienie Ci adresu email. Czytelnik jest zadowolony, że podał Ci swój mail, a Ty masz kolejną zainteresowaną osobę głębiej w lejku sprzedażowym.

Pamiętaj, by nie spamować takimi kursami i dawać w nich dobrą treść. Zapisałem się kiedyś na kilka takich kursów i niestety ich poziom był tragiczny, co w połączeniu z wszechobecnymi linkami do beznadziejnych produktów skutkowało wypisywaniem się czytelników tej osoby. Nie rób tego „na kolanie”.

 

2. List od…

List od czytelnika, ważnej osoby, czy znajomego z branży to ciekawy pomysł na content, jeśli umiesz dać w ten sposób wartość merytoryczną. Dodatkowo, fakt otrzymywania listów od czytelników buduje Ci autorytet. Wszyscy są zadowoleni, więc zapraszaj czytelników i znajomych do korespondencji. Oczywiście, nie podawaj adresu email, a często nawet lepiej nie podawać nawet nazwiska adresata. Nie każdy sobie tego życzy, szczególnie jeśli to delikatne tematy.

 

3. Historie sukcesu (Twoje, klienta lub dowolnej innej osoby)

Historia sukcesu osiągniętego w wyniku użytkowania Twojego produktu/usługi to świetny sposób na autopromocję. Taki case to już nie reklama, czy „marketingowa papka”, którą stale dostajemy po uszach. Pokaz wyników Twoich lub Twoich klientów to coś, co powinieneś robić jak najczęściej. Wtedy budujesz wiarygodność, w którą już nikt nie musi wierzyć, bo po prostu widzi ją w dowodach.

 

4. Testymoniale (ostrożnie)

Z testymonialami jest podobnie jak z historią sukcesu, jednak problem z cytowaniem czyichś wypowiedzi polega na tym, że jest to powszechnie nadużywana praktyka. Niestety, bardzo często na strony ofertowe wstawia się fałszywe zdjęcia, fałszywe nazwiska i nieprawdziwe opinie po to, by sprawiało to wrażenie dowodu skuteczności. Nigdy nie ma pewności, że maile od klienta z pochwałami, czy komentarze facebookowe są prawdziwe i opierają się o faktyczne wyniki. Najlepiej, jeśli masz referencje i testymoniale od znanych osób, ponieważ powszechnie wiadomo, że ważna osobistość nie zaryzykowałaby swojej reputacji chwaląc beznadziejny produkt lub usługi oszusta. Staraj się mieć takich jakościowych testymioniali jak najwięcej. Oczywiście, jeśli jeszcze nie jesteś na wysokim poziomie, musisz zadowolić się zwykłymi opiniami i nie ma w tym niczego złego. Dopóki robisz to uczciwie i masz dobry produkt, możesz spać spokojnie.

 

5. Informacja o nowym wpisie na blogu

Myślę, że to oczywiste, ale koniecznie musiałem o tym napisać. Informacja o nowościach jest bardzo ważna, ponieważ ludzie zazwyczaj nie wchodzą na blogi po kilka razy dziennie, by sprawdzić nowe treści. Musisz powiadomić ich mailowo i za pomocą mediów społecznościowych. Staraj się jednak nie wysyłać maila z informacją o nowym wpisie każdego dnia, bo stanie się to męczące i zostaniesz w Spamie.

 

6. Best of the best materiałów z bloga

Lista best of the best to dobra „nagroda” dla subskrybenta za podanie Ci adres email, szczególnie jeśli blog jest wielki i trudno się po nim szybko poruszać. Stworzenie listy najlepszych tekstów lub całego programu rozwoju polegającego na czytaniu wartościowych wpisów, które ustawiłeś w odpowiedniej kolejności, to dobra metoda content marketingu i ułatwiania czytelnikowi życia. Pamiętaj także, że Twoim celem jest zwiększenie świadomości ofertowej i produktowej, dlatego do best of the best warto dodać również darmową próbkę produktu lub usługi, a także omówić jego zalety.

 

7. Prasówka, newsy z branży

Nie każdemu chce się przeglądać branżowe serwisy w poszukiwaniu nowych informacji. Czasem chcemy po prostu dostać najlepsze newsy na maila i spokojnie sobie je przejrzeć. To bardzo fajna strategia i sam z niej korzystam (np. #Prasówka, którą tworzy Bartłomiej Rak z firmy Socjomania). Jeśli lubisz przeglądać newsy, zaproś czytelników do takiej prasówki. Stwórz lub kup fajny szablon wiadomości email i regularnie wysyłaj dobry materiał.

Jedna ważna uwaga: Jeśli nie masz czasu na codzienną prasę, rób prasówki tygodniowe lub wcale. To wymagająca dyscypliny metoda na newsletter i jej wielką wadą jest to, że dany content możesz wysłać tylko raz (bo jutro to już nie jest news). Wygodniejszą formą jest e-zin i dobre materiały, które stanowią tzw. evergreen, czyli posiadają wartość przez bardzo długi czas.

 

8. Newsy z życia firmy (ostrożnie)

Nie każda firma rozwija kulturę organizacyjną na tyle interesującą klientów, by chcieli o niej pisać, ale jeśli uda Ci się tego dokonać, będziesz miał całkiem sporo ciekawego materiału do opisania. Znam kilka niewielkich firm, które mimo lokalnego zasięgu mają pewne grupy wiernych klientów zainteresowanych uczestnictwem w ich życiu. To bardzo przyjemne, gdy ludzi interesują Twoje plany, aktualne projekty, czy zabawne opowieści z dnia pracy. Jeśli tworzysz kulturę organizacyjną, która „wychodzi” poza biuro i zaprasza klientów, newsletter pozwoli Ci bardziej angażować klientów i tworzyć więź z nimi.

 

9. Wartościowe materiały z innych źródeł

W content marketingu oczywistością jest pogoń za świetnym materiałem, który daje wartość odbiorcy. To, co nie jest oczywiste to to, że nie zawsze musi to być Twój content. Linkowanie to dobra praktyka i wcale nie musi oznaczać, że pomagasz konkurencji. Kto wie, czy ta konkurencja nie stanie się kiedyś partnerem, z którym połączysz siły promując wzajemnie produkty i usługi?
 


 

10. Najciekawsze komentarze/maile, jakie otrzymałeś

W pewnym stopniu „chwalenie” się mailami, komentarzami, opiniami i pytaniami od czytelników może się nudzić, jednak jest to bardzo ważna strategia wizerunkowa i powinieneś z niej korzystać. Jak już niejednokrotnie wspominałem, jeśli nie pokazujesz ludziom swoich efektów i możliwości, nikt nie będzie chciał ich poznać. Klient nie będzie sam siebie przekonywał do Twojej usługi, bo to o niego biją się firmy i to on wybiera z tych, które najlepiej się zaprezentują. Wysyłanie komentarzy w newsletterze nie jest dobre, jeśli nie robisz tego w ciekawy i dopasowany do działalności sposób. Możesz regularnie organizować konkurs na pytanie miesiąca, czy na najbardziej merytoryczny komentarz (jeśli zajmujesz się merytorycznym content marketingiem) i wtedy będzie to w porządku.

 

11. Oferty specjalne i kupony (ostrożnie)

Oferty mogą zapalić czerwoną lampkę ostrzegawczą w głowie nowych subskrybentów, dlatego warto wysyłać je z głową. Jednym z pomysłów, jakie możesz zastosować w celu minimalizacji ryzyka „czerwonej lampki” jest stworzenie dwóch list. Jedna niech będzie czysto merytoryczna i budująca relację (dla nowych czytelników, których trzeba zainteresować, dużo im dać i zachwycić contentem), a druga dla stałych bywalców, których „przepchnąłeś” nieco dalej w lejku sprzedażowym i którzy wiedzą już, że chcą od Ciebie kupować. Automatyczne przenoszenie osób z jednej listy na drugą może być bez problemu zaprogramowane w autoresponderze, więc nie musisz się martwić kwestiami technicznymi.
Inną opcją jest uprzedzenie czytelnika, że zapisując się na newsletter otrzymuje (poza contentem) zniżki w ramach podziękowania za zaufanie. To też dobra strategia, jeśli nie ukrywasz, że coś sprzedajesz. Nie każdy lubi, gdy coś mu się „wciska” i niektórych kupony zapewne zniechęcą, ale tacy ludzie najpewniej i tak by nic nie kupili, więc często lepiej pozbyć się ich już na starcie.

 

12. Wywiady

Zrób wywiad z ludźmi, których wiedza lub życie mogą zainteresować Twoich czytelników. Łukasz Jakóbiak z „20m2 Łukasza” zbudował w ten sposób cały program internetowy. Wywiady często niosą bardzo dużą wartość dodaną i wzbudzają emocje, ponieważ o wiele większą wagę przywiązujemy do osób znanych i mających „obiektywną” wartość, niż do nieznanych nam ludzi. Czy zauważyłeś, że często wielcy guru z różnych branż sprzedają za grube tysiące lub miliony wiedzę, którą początkujący mogą przeczytać w książkach za 30zł lub w internecie, całkowicie za darmo? To właśnie siła autorytetu. Jeśli robisz wywiady, ten autorytet przyciągnie do Ciebie czytelników, a w efekcie staniesz się rozpoznawalny jako ten, kto zna wielu wpływowych ludzi.

 

13. Podcast

Podcasty, czyli nagrywane materiały udostępniane w internecie to bardzo dobra technika content marketingowa. Szczególnie pożyteczne będą, jeśli masz dobrą dykcję i potrafisz improwizować, mówiąc spójnie, ciekawie i merytorycznie do kamery. Pozwoli Ci to zaoszczędzić nie tylko masę czasu (jeśli potrafisz opowiadać bez przygotowania), ale także zbliży do Ciebie słuchaczy, ponieważ głos zawsze mocniej zapada w pamieć, niż tekst. Co więcej, nagrania audio są wygodne dla często podróżujących, ponieważ można je wrzucić na pamięć telefonu, czy pendrive i włączyć w trakcie jazdy samochodem, tramwajem, pociągiem.

 

14. Materiały typu Exclusive

W zasadzie wszystko, co ekskluzywne staje się w pewnym stopniu (i dla pewnych osób) pożądane. To podstawowa zasada marketingu i perswazji, ponieważ wyjątkowość i niedostępność działają na nas jak magnes. W przypadku newslettera mogą to być ebooki, konsultacje, filmy, nagrania audio, czy darmowe wejściówki na szkolenia i eventy. Od Ciebie zależy, co to będzie. Ważne, by miało to realną wartość, która zmotywuje do zapisu na listę i odpowiednie opakowanie marketingowe, które na pierwszy rzut oka sugeruje, że nie mamy do czynienia z marnym produktem tworzonym na kolanie w celu rozdania za darmo.

 

15. Recenzje/testy produktów

Nie każdego interesują recenzje, jednak jeśli Twoja branża jest z nimi mocno związana (np. technologie, telefony, samochody, odżywki dla sportowców), to koniecznie znajdź czas i miejsce w newsletterze na tego typu materiał. Osobiście bardzo lubię czytać recenzje, a trendy w sprzedaży i marketingu świadczą o tym, że reklama jest i będzie darzona coraz mniejszym zaufaniem. Wolimy kupować produkty polecone nam przez znajomych i sprawdzone przez niezależnych ekspertów. Skorzystaj z tego tworząc także swoją markę i wizerunek testera, który zna się nie tylko na teorii, ale także jest doświadczonym użytkownikiem sprzętu. Otwiera Ci to drogę do sponsorowanych recenzji, choć pamiętaj, by nie zniszczyć swojej renomy tworzeniem „ustawianych” recenzji, w których to producent mówi, co masz napisać.

 

16. Zapowiedź nowego produktu/usługi i jego udoskonalanie

Oczywiste jest, że nie możesz oprzeć swojego newslettera na samych zapowiedziach produktów, bo nie będzie to miało nic wspólnego z content marketingiem. Warto wykorzystać zbudowaną z czytelnikami relację do ulepszania produktów, które są dopiero w fazie prototypu lub planowania. Jak to robić? Podstawowym sposobem mogą być oczywiście badania potrzeb, problemów, obiekcji i oczekiwań potencjalnych klientów. Najważniejsza zasada prowadzenia startupu mówi, że każde założenie musisz zweryfikować „w terenie”. Wykorzystaj do tego listę adresową. Jeśli to możliwe, zbierz grupę testową i pozwól im używać produktu na wszelkie możliwe sposoby. Im bardziej skomplikowany produkt, tym więcej testów potrzebuje, dlatego nie zaniedbuj tej fazy. Ludzie zapisani na Twoją listę mailingową o wiele chętniej pomogą w takich testach.

 

17. Kalendarz wydarzeń

Jeśli budujesz dobrą relację ze swoimi czytelnikami, warto informować ich o terminach spotkań, szkoleń, dni otwartych i innych wydarzeń, w których mogą uczestniczyć. Kto wie, czy wśród Twojej listy adresowej nie znajduje się kilku świetnych specjalistów, których niedługo warto będzie zatrudnić?

 

18. Zdjęcia (jeśli wiążą się z tematyką bloga lub działalnością firmy)

Zdjęcia mówią więcej niż słowa i są zdecydowanie częściej udostępniane. Potrzebujemy o wiele mniej czasu na „rozszyfrowanie” obrazu, niż tekstu, dlatego wszelkiego rodzaju grafiki są dużym ułatwieniem dla czytelnika przyswajającego wiedzę z naszych materiałów. Jeśli Twoja branża, działalność i blog na to pozwalają, załącz do swojego newslettera wartościowe grafiki (np. infografiki), by czytelnicy mogli odpocząć od suchego tekstu i by przyspieszyć tempo przeglądania treści Twoich mailingów.

 

19. Konkurs

Organizowanie konkursu to świetny pomysł nie tylko na rozgłos, ale także budowę relacji z czytelnikami i klientami. Wykorzystywanie tzw. grywalizacji jest tu bardzo wskazane, ponieważ to jeden z najmocniejszych elementów angażujących klientów w życie firmy.

 

20. Porada dnia/tygodnia/miesiąca

Warto tworzyć treść publikowaną w formie cykli. Ludzie lubią wiedzieć, kiedy dokładnie coś nastąpi, kiedy pojawi się nowy odcinek serialu, nowy film, książka, a także wpis blogowy i newsletter. Bardzo łatwo możesz stworzyć w newsletterze rubrykę z poradą tygodnia, czy miesiąca, która będzie się tam pojawiać zawsze w określone dni.

 

21. Podsumowanie dnia/tygodnia/miesiąca

Podsumowania są wygodne i popularne, bo nie każdemu chce się przeglądać newsy. Jeśli więc będziesz robił podsumowania i zestawienia najlepszych wiadomości, wydarzeń, premier, czy wypowiedzi z danego okresu, ludzie będą wracać do Ciebie po nie, by być na bieżąco.

 

22. Refleksja i wnioski z nietypowej sytuacji, która właśnie zaszła

Możesz wykorzystać storytelling opowiadając ludziom o swoich przeżyciach związanych z branżą i wyciągać z nich wnioski wnoszące nową wartość do ich życia. Jeśli żyjesz w sposób aktywny i ciekawy, będziesz miał niemal nieskończoną liczbę pomysłów na nowe wpisy i materiały newsletterowe. Pamiętaj jednak, by nie przesadzać z ich ilością, bo jeśli nie jesteś gwiazdą, niewielu będzie interesowało to, co aktualnie przeżywasz.

 

23. Fragment produktu (jeśli to możliwe) dostępny wyłącznie dla czytelników newslettera

Połączenie wyjątkowości i niedostępności z wciąganiem czytelników w testy produktu to świetny sposób na budowanie relacji i darmowy feedback dotyczący elementów wymagających zmian. Jeśli sprzedajesz szkolenia, kursy internetowe, oprogramowanie, czy inne rzeczy pozwalające na udostępnienie części za darmo, możesz nie tylko skusić tym czytelnika, ale także skorzystać na jego uwagach i sugestiach.

 

24. Ankieta z nagrodami za wypełnienie

Warto co pewien czas robić badania marketingowe, ponieważ oczekiwania klientów mogą się zmieniać wraz ze zmieniającymi się trendami i stanem rynku. Aplikacja robiąca fururę dzisiaj, jutro może zostać porzucona przez klientów, bo zabraknie jej jednej podstawowej opcji, której oni potrzebują. Aby być na bieżąco, jeśli chodzi o wymogi i potrzeby klientów, rób co jakiś czas ankiety skierowane do subskrybentów newslettera, za które będą mogli otrzymać wartościowe materiały.

 

25. Pytanie miesiąca

Jeśli nic nie zmieniło się na moim blogu od momentu pisania tego artykułu, to po jego prawej stronie możesz zobaczyć przycisk „Zadaj mi pytanie”. Dlaczego go wstawiłem? Powodów jest kilka. Po pierwsze, ułatwia on kontakt ze mną, co jest priorytetem pod kątem nawiązywania relacji lub współpracy z czytelnikami. Po drugie, daje on możliwość stworzenia minikonkursu pytań miesiąca, które wybiorę jako najciekawsze merytorycznie i będę na nie odpowiadał nagradzając autorów wartościowymi prezentami. Jeśli robisz coś takiego, daje Ci to nie tylko stały dostęp do nowego materiału generowanego przez czytelników, ale także buduje Twój autorytet (bo w końcu do byle kogo ludzie nie przychodzą po poradę) i pozwala nawiązywać relację z czytelnikiem.

 

26. Podziękowanie + prezent

Mail o tytule „Dziękuję Ci” to jeden z najczęściej otwieranych maili, jakie możesz obecnie wysłać do swojej listy mailingowej. Ludzie lubią, gdy ktoś im dziękuje, bo już samo to słowo jest dla nich nagrodą. Nawet, jeśli nie wiedzą jeszcze, za co im dziękujesz, otwierają mail o wiele częściej, ponieważ mechanizm pożądania nagrody i uznania uruchamia w nich automatyczną chęć spojrzenia. Korzystając z tego w etyczny sposób, warto co jakiś czas wysyłać do swoich czytelników mail z podziękowaniem za wspólną przygodę. Nie możesz przesadzać, wysyłając tego typu maile co tydzień, jednak raz na pół roku, czy po każdym większym wydarzeniu związanym z Twoją firmą warto podziękować za to, że towarzyszą Ci i śledzą Cię, po czym dać całkowicie za darmo jakiś wartościowy prezent, lub wykonać czterodniową promocję obniżając ceny o 30-50% (jeśli sprzedajesz np. kursy internetowe i możesz zejść tak nisko). To bardzo miłe dla czytelnika i również buduje waszą relację.

 

27. Zagadka/pytanie do subskrybentów

Jeśli zbudowałeś już jakąś relację i czytelnicy piszą do Ciebie, odpowiadają na Twoje pytania i angażują się w bloga/fanpage firmy, jesteś na dobrej drodze do budowania regularnego dialogu pomiędzy wami. Pozwala to na stworzenie cyklu minikonkursów polegających na odpowiadaniu na Twoje pytania. Nie musi to być quiz. Na Facebooku możesz zadać dowolne pytanie, bo efektem zawsze będzie nie tylko odpowiedź, ale też dodatkowy ruch ze względu na to, że powiadomienie o komentarzu wyświetli się znajomym Twoich czytelników i część z nich zapewne wejdzie, by zobaczyć co ciekawego masz do zaprezentowania. W newsletterze natomiast nie ma tego efektu i czasem warto zrobić z tego konkurs z nagrodami, który będzie polegał na merytorycznych pytaniach i odpowiedziach. Jeśli firma przeżywa jakieś ważne wydarzenie, rocznicę lub wymyśliła jakieś swoje specjalne święto, możesz zorganizować quiz dla największych fanów (pod warunkiem że tacy istnieją) i zadawać pytania związane z działalnością, branżą i osiągnięciami firmy. Niestety, zadziała to tylko w przypadku lepiej znanych biznesów i mocno zaangażowanych czytelników.

 

28. Zaproszenie do współpracy

Możesz zaprosić do współpracy ludzi czytających Twoje maile zanim zaczniesz szukać pracownika korzystając z innych źródeł. Może to mieć bardzo dobre skutki, ponieważ klienci, czytelnicy i zaangażowani fani marki stwarzają większe możliwości nawiązania więzi z już obecnymi pracownikami firmy. Atmosfera jest ogromnie ważna i w wielu przypadkach może zadecydować o tym, czy pracownik faktycznie spełnia swoje zadanie. Jeśli zbudowałeś relację z czytelnikami newslettera i szukasz pracownika, warto wysłać do wszystkich swoje zaproszenie i określić dokładnie, kogo potrzebujesz.

 

To tyle w temacie newslettera. Mam nadzieję, że ten artykuł Ci pomógł i że wykorzystasz jak najwięcej pomysłów u siebie. Są sprawdzone, przetestowane i działają. Zostaw komentarz, zadaj pytanie, udostępnij wpis i do zobaczenia.

Jeśli poradnik Ci się podobał, udostępnij go proszę w mediach społecznościowych. Nic nie ryzykujesz, a gwarantuję, że skorzystają na nim wszyscy Czytelnicy